szpulki nici, porządek w niciach, szycieKobiety nieszyjące miewają problem „nie mam dobrych dodatków do tego koloru butów”. Kobiety szyjące mają za to problemy z serii „nie mam dobrych nici do tego koloru materiału”.

Ostatnio wypożyczałam maszynę.  Wraz z nią dostałam też kilka podstawowych akcesoriów – stopki, smar, szpulki i inne drobiazgi. Maszyna była już kiedyś używana, a poznałam to tylko i wyłącznie po tym, że w szpulkach panował straszny chaos. Było ich chyba 5 i każda miała nawinięty inny kolor nici!

Dla kontrastu, popatrzyłam na swoje szpulki: mam ich może siedem, a zaledwie dwie były nawinięte. Reszta leżała pusta, gotowa do użycia. Nici, których najczęściej używam, leżały w miseczce. Reszta leżała zamknięta w biurku, ułożona kolorami. Pomyślałam wtedy, że już czas napisać o tym, co robię, żeby trzymać nici w porządku!

Uznałam, że najlepszym zdjęciem do tego tematu będzie prawda, czyli ja tu i teraz (bez makijażu, bez fryzury, w koszuli, ale pogniecionej) z jakimiś nieposprzątanymi śmieciami na kanapie.

Mam wrażenie, że gdy opowiada się o tworzeniu własnego biznesu po fakcie, trochę idealizuje się ten obraz. Właśnie trwa nasza kampania na Kickstarterze, a zaraz rusza sprzedaż mojego kursu online. Myślę, że to dobry moment, żeby powiedzieć, co idzie inaczej niż miało.