Uznałam, że najlepszym zdjęciem do tego tematu będzie prawda, czyli ja tu i teraz (bez makijażu, bez fryzury, w koszuli, ale pogniecionej) z jakimiś nieposprzątanymi śmieciami na kanapie.

Mam wrażenie, że gdy opowiada się o tworzeniu własnego biznesu po fakcie, trochę idealizuje się ten obraz. Właśnie trwa nasza kampania na Kickstarterze, a zaraz rusza sprzedaż mojego kursu online. Myślę, że to dobry moment, żeby powiedzieć, co idzie inaczej niż miało.