sposoby na ruszenie mozgu, logiczne myślenie, krzyżówki, joulenka, blog
To jeden z tych tekstów, które piszę na Wasze życzenie. Byłam zachwycona tym, że ktoś podrzucił ten temat w ankiecie! Jeśli oglądacie mnie na snapie, pewnie zauważyliście, że często poruszam temat myślenia i działania mózgu. Czy świadomie ćwiczę myślenie? Raczej nie. Wykonuję za to parę drobnych czynności, które przez lata stawały się moimi nawykami i wiem, że pomagają utrzymać mózg na wysokich obrotach. I to bez przegrzewania;)

Czemu w ogóle warto o tym rozmawiać?

– Logika! – powiedział Profesor, jakby do siebie. – Dlaczego nie uczą was logiki w tych szkołach?

– C. S. Lewis, Opowieści z Narnii

 

Właśnie. Mamy pewien problem. Od parudziesięciu lat nikt nie uczy nas logiki. Wygląda na to, że zupełnie sami musimy nauczyć się obsługiwać swoje mózgi. Trzeba zacisnąć zęby, poprawić koronę i zacząć uczyć się na własną rękę. A warto – mózg to najfajniejsza zabawka jaką mamy!  Gdyby ktoś parędziesiąt lat temu porządnie się nie zmóżdżył, dziś nie mogłabym pisać dla Was bloga. Nie byłoby internetu ;)

 

Proste i przyjemne ćwiczenia na myślenie

 

Ta lista to mała podpowiedź – spis czynności, które możesz wykonywać, jeśli chcesz zadbać o swoje myślenie. Być może część z nich już robisz na co dzień. I dobrze. Na zdrowie! ;)

 

1/ Interesuj się, obserwuj, wnioskuj, kojarz.

Dzieci mają coś takiego, że w pewnym momencie ciągle pytają “dlaczego?”. Najlepiej byłoby w ogóle tego nie zatracić, ale wiadomo – my, niby dorośli ludzie, mamy już lekko nadpsute mózgi, bo dajemy się ograniczać. Spróbuj to zmienić. Kiedy tylko wpadniesz na coś ciekawego, pytaj i zastanawiaj się.

Dlaczego wieje wiatr? Bo masy powietrza się przemieszczają. A dlaczego się przemieszczają? Bo zmienia się ich gęstość. A dlaczego się zmienia? Bo zmienia się temperatura. A dlaczego zmienia się temperatura? Bo świeci słońce. I tak dalej. Zanim sprawdzisz, jak coś działa, spróbuj to rozgryźć samodzielnie. Jak działa konwencja? Czemu w drutach prawe oczko jest prawe, a lewe lewe? Zgaduj, główkuj. Jest szansa, że rozgryziesz to sam. A może wymyślisz coś nowego? :)

 

2/ Działaj w więcej niż jednej dziedzinie.

Kiedyś myślałam, że to szczęście wiedzieć, co chce się w życiu robić. Teraz wiem, że nie zamieniłabym wszystkich moich pasji i prac na jedną pracę od ósmej do szesnastej. Zostawiam sobie w życiu sporo możliwości rozwoju i to jest super!

Jeśli uczysz się lub pracujesz na pełny etat i ta praca jest spełnieniem Twoich marzeń – naprawdę świetnie trafiłaś! :) Nie zapomnij jednak o tym, żeby czasem podziałać w innych dziedzinach – pouczyć się języka czy poczytać ciekawostki o rasach psów. Patrz punkt wyżej: interesuj się. Twój mózg będzie Ci za to wdzięczny ;)

sposoby na ruszenie mozgu 22

3/ Licz.

W pamięci. Wszystko co się da. Ile będą kosztowały zakupy, ile metrów wstążki potrzebujesz. Dla sportu możesz podkradać zadania matematyczne młodszym siostrom czy córkom. Sprawdzaj, czy dalej umiesz je rozwiązać ;)

 

4/ Sudoku, krzyżówki, zagadki logiczne, kostka Rubika.

To sama przyjemność, w dodatku pożyteczna! Z czasem nabierasz wprawy i znajdujesz własne sposoby na rozwiązywanie kolejnych zagadek. To bardzo satysfakcjonujące!

 

5/ Dbaj o ciąg logiczny.

Piszesz? Spróbuj każdy tekst przedstawić w postaci drabinki, która będzie zawierać ciąg logiczny. Każdy tekst powinien coś takiego mieć. Nawet jeśli zdarza Ci się pisać tak o, w przypływie weny, potem zredaguj go tworząc drabinkę w głowie.

(Moje pisanie polega na częstym zacinaniu się, zastanawianiu i usuwaniu całych akapitów. Z zewnątrz nie widać, że każdy tekst jest mocno wydrabinkowany i spędzam sporo czasu, by wszystko było sensownie ułożone.)

 

6/ Szanuj mózg.

Wysypiaj się. Jedz i pij. Bez sensu jest zarywać godziny nocy, jeśli potem cały następny dzień żyje się trzy razy wolniej.

Unikaj używek. Tu świetnym przykładem jest Richard Feynman, który w swojej autobiografii opisał swój stosunek do alkoholu. Pewnego dnia idąc plażą poczuł ochotę na drinka, a było jeszcze dość wcześnie rano. Przestraszył się i stwierdził, że od tej pory nie będzie pić wcale. Pisał, że mózg jest jego narzędziem pracy i ulubioną zabawką, więc nie chce być w żaden sposób uzależniony.

Grunt to umieć relaksować się i bawić bez alkoholu. Sama lubię czasem napić się piwa czy domowych nalewek, ale mam świadomość, że umiem się bez tego obejść. Do pełni imprezowego szczęścia wystarczają mi jedzenie i karaoke. Ot, zalety bycia nudnym człowiekiem ;) Nigdy nie rozumiałam, po co ludzie piją na umór, skoro dzień później są nie do życia. Może ktoś mi to wyjaśni? Może omija mnie jakaś wielka prawda?

Cóż, przynajmniej mózg ma się całkiem dobrze ;)

 


 

Część z tych rzeczy to oczywistości. Celem tego tekstu nie było przekazanie tajemnej wiedzy skrywanej przez tysiące lat w świątyni u tybetańskich mnichów, tylko skłonienie do myślenia o… myśleniu. Tybetańscy mnisi są bardziej chwytliwi, ale w tej sytuacji zupełnie niepotrzebni. Do trenowania myślenia potrzebujemy jedynie czasu i tego szarego, pozwijanego narządu wewnątrz czaszki – najwspanialszego narzędzia, które wszyscy posiadamy.

 

Jeśli macie własne sposoby na to, żeby nie dać mózgowi skisnąć – podzielcie się nimi w komentarzach ;)

 

/ Zostańmy w kontakcie! Zapraszam na facebooka, bloglovin, instagram i snapa @joulenka /

Zapisz