
Jakie miejsca kojarzą się Wam z modą i tkaninami? Paryż, a może Włochy? Przy planowaniu ostatniej wizyty w Barcelonie zaskoczyło mnie, jak wiele ciekawych szyciowo miejsc oferuje to pozornie niezwiązane z modą miasto! W sieci znalazłam całą masę sklepów czy szkółek, wszystkie miały strony internetowe sprzed dekady lub blogi na domyślnym szablonie blogspota. Poza jedną. Tylko Gratacós wyróżniało się na tym tle dbałością o detale i ładnymi zdjęciami. (Wiecie, to aż podejrzane, żeby sklep z tkaninami dbał o takie rzeczy jak wygląd strony internetowej. Bo w końcu po co komu internet?) Wywęszyłam, że musi za tym stać coś dobrego. Coś innego. I nie myliłam się.
Zapraszam Was na wizytę w Gratacós – sklepie z projektowanymi w Barcelonie tkaninami, które kupują Armani i Chanel. Sklepie, który powstał w 1940 roku, a całą machinę rozpoczęła dekady temu jedna osoba – krawcowa.