mini namiot bezcieniowy, joulenka, fotografia bezcieniowa, próbne zdjęcia bezcieniowe, jak zrobić, czy warto
Komu kiedyś przy robieniu zdjęć zabrało namiotu bezcieniowego, ręka w górę! Dziś pokażę Wam, jak w prosty sposób wykonać amatorską wersję tego jakże przydatnego sprzętu. Zanim to nastąpi, w ramach zachęty spójrzcie na próbne zdjęcia:

 

namiot bezcieniowy DIY, joulenka, przykładowe zdjęcia, jak zrobić, czy warto
Tak jak napisałam na grafice, przy obu fotografiach filiżanki parametry aparatu były te same. Widać różnicę w kolorach, kontraście, odbiciach światła i cieniach, prawda? Niżej widzicie zdjęcia biżuterii – tu już zmieniłam ustawienia tak, by wyciągnąć co się tylko da z danych warunków. Namiot rozświetlił matowy kamień w pierścionku i praktycznie wyeliminował cienie. Zaznaczam, że zdjęcia nie są naruszone żadnym programem do obróbki. To jak, zachęceni?! Jedziemy dalej.

Jak zrobić namiot bezcieniowy?

Co będzie potrzebne: niewielkie pudełko (najlepiej o wymiarach zbliżonych do A4), 4 arkusze kalki/papieru śniadaniowego, 2 arkusze papieru do drukarki, materiał na tło (u mnie impregnowany ortalion). Przydadzą się też klej, zszywacz, nożyczki, biała farba, pędzel, ołówek i linijka.

mini namiot bezcieniowy, joulenka, blog zrób to sam, fotografia bezcieniowa
Wykonanie: Z pudełka wycinamy wszystkie ściany w odległości około 3 cm od brzegu tak, aby został sam stelaż. (Ja użyłam opakowania po ryzach papieru, stąd nie musiałam wycinać frontowej ścianki. Lepiej byłoby jednak użyć pełnego pudełka, żeby każda ścianka przyszłego namiotu miała cztery usztywniane krawędzie.) W górnej krawędzi tylnej ścianki wycinamy szczelinę – tam będzie zamocowane tło (zdjęcie 2). Jeśli pudełko nie było białe, można pomalować wnętrze białą farbą (zdjęcie 1). Górę, tył i boki namiotu podklejamy od środka kalką. Na spód przyklejamy dwie warstwy arkusza papieru od drukarki (żeby mieć pewność, że nic nie przebija; równie dobrze można użyć białego brystolu). Całość można zabezpieczyć zszywkami.
Mamy już bazę namiotu. Teraz zajmiemy się tłem. Wycinamy kawałek ortalionu* o szerokości takiej jak tył namiotu i długości równej sumie wysokości tyłu i spodu (no wiecie – tak, żeby tło pokrywało całą tylną ściankę i spód;)). Przekładamy około 1 cm materiału przez wyciętą wcześniej szczelinę (zdj. 2 i 3), przypinamy zszywaczem. Gotowe!

*ortalion można zastąpić zwykłą kartką papieru, podam jednak duży plus użycia właśnie jego – nie gnie się i jest śnieżnobiały.

mini namiot bezcieniowy, joulenka, blog zrób to sam, fotografia bezcieniowa
Dzisiejsze DIY może okazać się przydatne dla osób, którym potrzebne są dobre fotografie przedmiotów, na przykład dla prowadzących sklepiki internetowe. Kto wie, może zainteresuje się też bardziej ambitna blogerka kosmetyczna? Zrobienie namiotu bezcieniowego zajmie pół godziny, a może przydać się każdemu. Sama podczas ostatniego tygodnia używałam go jakieś trzy razy, a nie należę do żadnej z wymienionych grup;)
mini namiot bezcieniowy, joulenka, blog zrób to sam, fotografia bezcieniowa
Podsumowując – namiot nie wygląda profesjonalnie, ale dobrze służy. Jest świetną opcją na początek zabawy z fotografią bezcieniową. Od góry lub od boku można dodać oświetlenie, które przechodząc przez papier ładnie się rozproszy. Aktualnie staram się opracować bardziej porządną wersję namiotu – większą i składaną. Dzisiejsze wydanie jednak w zupełności wystarczy osobom, które wcześniej nie miały styczności z podobnymi bajerami;)
Miłej zabawy!
Julia