Jako że zaprosiłam Was do wspólnego szycia na lato, w najbliższym czasie podrzucę parę instrukcji przeróbek Topu Codziennego! Na pierwszy ogień idzie zmiana topu w sukienkę – idealną letnią slip dress, najprostszą rzecz do noszenia w upały <3

O co chodzi z tym szyciem na lato? Tu jest post tłumaczący, ale w skrócie – chodzi o wspólne szycie! Cokolwiek letniego szyjecie, podrzucajcie zdjęcia na instagram z hashtagiem #SzycieNaLato i przeglądajcie hashtag, żeby podejrzeć, co robią inni. Nie ma żadnych wymagań, nie musimy szyć tej samej rzeczy:)

Szycie na lato uznałam za dobry pretekst, by podzielić się instrukcjami przeróbki wykroju na Top Codzienny. W sumie instrukcje będą cztery. Każda z nich będzie przedstawiona w formie wpisu lub filmu na Youtubie. A jak już o Youtubie mowa, od razu wrzucam film o tej sukience:

 


Sukienka z Topu Codziennego – wybór materiału

Na pewno fajnie będzie, żeby materiał był trochę bardziej kryjący, żebyśmy nie musiały przejmować się kolorem bielizny, ale poza tym panuje pełna dowolność:) Ja szyłam sukienkę z lnu i wyszła z tego wersja taka totalnie letnia, plażowa wręcz. Gniecie się i “przykleja” do ciała. Ale jedna z kursantek, Monika, pokazała mi swoją sukienkę z topu w wersji walentynkowej, którą uszyła z mięsistego, czerwonego materiału. W tej wersji sukienka wygląda bardziej wieczorowo i też subtelnie uwodzicielsko, pięknie trzymała formę. Także do wyboru macie całe morze materiałów i wszystko zależy od tego, jaki efekt chcecie uzyskać!

Moja sukienka z lnu i sukienka kursantki (Monika nie pamięta składu materiału – podejrzewam, że to jest jakiś miks ubraniowy).

Na taką sukienkę jak moja, nieco nad kolano, w romiarach 34-38 potrzebne jest jakieś 115-120 cm materiału o szerokości 150 cm. Rozmiary 40-42 mogą już potrzebować większej ilości materiału – wszystko zależy od tego, jak bardzo rozkloszujecie sukienkę dołem.

Jak przerobić wykrój na Top Codzienny w sukienkę?

Najpierw tworzymy bazę przedłużenia – podklejamy przód i tył sukienki półpergaminem.

Dodajemy parę cm na boku od talii, na dole podklejamy już większym kawałkiem. Wszystko zależy od Was i od tego, jak bardzo chcecie wydłużyć sukienkę – ja chciałam długość 80 cm od środka dekoltu. Wymierzyłam sobie już tę wartość i zaznaczyłam na środku.

Wyprowadzamy też linię złożenia, czyli po prostu przedłużamy w dół tę linię, na której jest narysowana nitka prosta. Pod kątem prostym do przedłużenia wyprowadzamy linię dołu. Na chwilę zostawiamy ten dół i przechodzimy do boku!

Przykładamy linijkę/ekierkę do tej wewnętrznej linii boku – czyli linii szycia. Kładziemy ją tak, żeby uzyskać rozkloszowanie, jakie chcemy mieć i tak, żeby linia gładko przechodziła w górną część boku parę centymetrów poniżej linii talii.

Ciągniemy tę linię aż do wyrysowanej linii dołu. Tutaj od razu można zrobić dodatek na szew, czyli 1 cm od nowej linii boku zrobić równoległą.

I teraz musimy zrobić drobiazg, na którego punkcie mam świra – musimy wygładzić linię dołu tak, żeby przód i tył zszyły się w gładką linię. Dlatego parę centymetrów (koło 2-3 cm) nad przecięciem linii, wyprowadzam kawałek prostopadłej do boku. Z tego kawałka kąta prostego przechodzę płynnym łukiem w linię dołu. Dzięki temu na samym dole boku powstanie kąt prosty, który razem z tyłem zszyje się na gładko!

Dobra, do naszej poprawionej linii dołu można już dodać dodatek na szew! Odmierzamy pod kątem prostym 2 cm w dół w paru miejscach i łączymy w linię. Dół można będzie wykończyć na przykład pojedynczym podwinięciem. Czasem podwinięcia na łuku są problematyczne, ale tutaj ten łuk jest tak mały, że nie powinien robić żadnego problemu.

Teraz całość przodu można już wyciąć. Warto przedłużyć jeszcze linię biodra i linię podwinięcia, żeby uzyskać nacinki!

Dobra, przechodzimy do tyłu!

Tył jest podklejony podobnie. Musimy przedłużyć sobie linię złożenia. Jako że chcemy, żeby boki przodu i tyłu miały tę samą długość i tak samo się rozkloszowywały, możemy po prostu odrysować bok przodu na tył! Kładę na tyle przód i równam tak, żeby nacinki lub linie pomocnicze, na przykład na talię i biodra, leżały na sobie. Przerysowuję w paru punktach linię boku, dół, nowe nacinki, poprawiam linijką – no i to by było na tyle! Ta linia, która jest odrysowana, to już jest linia dodatku na szwy, więc po niej wycinam.
Teraz można jeszcze sprawdzić, czy długość boków faktycznie jest taka sama – wystarczy położyć części na sobie i sprawdzać odległości między nacinkami.

Sprawdzamy też, czy elementy faktycznie stworzą na dole gładką linię… No i tak, zgadza się! Przeróbka skończona, zostaje już tylko szycie ;)

Szycie sukienki z Topu Codziennego – co robić inaczej?

Samo szycie przebiega dokładnie tak samo jak w przypadku bluzki, oprócz podwinięcia dołu. Dół lepiej jest podwinąć raz, bo tak będzie po prostu łatwiej.

Opcjonalny dodatek – pasek!

Parę dziewczyn piało mi, że Top Codzienny nie jest dla nich, bo nie podkreśla talii. W wersji sukienkowej talię można podkreślić wszytym paskiem :) Ja wszyłam w boki dwa paski, takie najprostsze na świecie, z prostokąta. Moje paski mają długość 100 cm i to jest akurat tyle, że mogę związać je z tyłu lub z przodu i uzyskać ładną pętelkę, a jak się rozwiążą, nie szurają po ziemi. To jest coś, czego nawet nie pokazywałam, bo po pierwsze jest opcjonalne, a po drugie prostokąty można wyrysować od razu na materiale. Paski wszyłam zszywając szew boczny i ich środek umieściłam tam, gdzie jest nacinek na talię.


 

I to tyle, to jedna z najłatwiejszych do noszenia sukienek, nie tylko na lato! Szczegóły w kwestii pobrania wykroju na Top Codzienny znajdziecie tutaj. Uwielbiam patrzeć, jak wykrój, który skonstruowałam, ożywa u Was i staje się ubraniem, także jeśli chcecie uszyć taką sukienkę na lato, pamiętajcie proszę o oznaczaniu zdjęć #Top Codzienny i #SzycieNaLato na Instagramie. Możecie ewentualnie oznaczać też mnie – @joulenka – wtedy na pewno zobaczę Wasze wersje :)