kalendarz adwentowy DIYCześć! Dziś podzielę się z Wami moim nietypowym kalendarzem adwentowym DIY – takim, w którym zamiast cukierków jest zrobienie codziennie jednej rzeczy, która uspokaja. Jeśli w Święta faktycznie chcecie odpocząć, a nie przejmować się drobiazgami, o których zapomnieliście wcześniej – ten typ kalendarza może się Wam bardzo przydać.

Skąd ten pomysł? Stąd, że nie wiem, kto lubi przenosić zaległe sprawy na kolejny rok. Ja na na pewno nie!

Mam takie uczucie, jakby ten rok się już kończył, bo w grudniu planuję dużo odpoczywać, a pracować jak najmniej. Pomyślałam, że grudzień to czas dopinania drobnych spraw: czyszczenia dysku, cerowania sweterków i innych drobnostek, które gdzieś tam zalegają.

Ten kalendarz adwentowy początkowo miał być tylko dla mnie, ale spytani na Facebooku pisaliście, że chętnie zainspirujecie się, by stworzyć własny – dlatego zmobilizowałam się, żeby rozbudować listę też o czynności, które nie dotyczą mnie, a dla wielu osób mogą być potrzebne!

 

Kalendarz adwentowy DIY – skomponuj go samodzielnie!

Kalendarz adwentowy DIY, chociaż zamiast „zrób to sam” chyba lepiej napisać „skomponuj to sam”.

Drobne uspokajające aktywności podzieliłam na kategorie. Każda kategoria w takiej kolejności, żeby było jak najbardziej optymalnie – to znaczy pierwsze punkty lepiej zrobić przy początku adwentu, a ostatnie – jak najbliżej końca.

Spisałam 60 punktów – myślę, że z takiej liczby każdy będzie w stanie wybrać przynajmniej kilka rzeczy, które może zrobić, żeby w Święta było spokojniej. Oczywiście wszystkich uwielbiających listy zadań zachęcam do skomponowania całego kalendarza adwentowego DIY – ja swoim dzielę się pod spodem!

Nie chciałabym, żebyście odnieśli wrażenie, że ten kalendarz jest jakąś konkurencją do przeżyć duchowych związanych z wiarą. Myślę odwrotnie – że takie domknięcie spraw może dać więcej czasu na przeżywanie tego, co dla Was najważniejsze.

 

NAPRAWA I KONSERWACJA

  1. Oddać sprzęty do konserwacji/zakonserwować samodzielnie (na przykład maszyna do szycia, aparat foto)
  2. Wyczyścić/oddać biżuterię do naprawy/czyszczenia.
  3. Ogolić zmechacone ubrania.
  4. Zacerować zepsute ubrania i pościel (lub w końcu wyrzucić/przerobić na szmatki, jeśli nie da się ich naprawić).
  5. Oddać swetry/kurtki/płaszcze do czyszczenia.
  6. Umyć i wypastować buty, jeśli trzeba – oddać je do naprawy.
  7. Oddać do naprawy/konserwacji inne rzeczy, które tego wymagają.
  8. Odebrać rzeczy z naprawy/czyszczenia/konserwacji.ZALEGAJĄCE W DOMU
  9. Stawić czoła rzeczom odłożonym na sprzedaż/do zastanowienie się, co z tymi zrobić –  już nie odkładaj,TERAZ zdecyduj, co z nimi zrobić.
  10. Zrobić zdjęcie paru niepotrzebnych rzeczy i wrzucić je na OLX (3 rzeczy to jakieś 30 minut, sprawdzone. Jeśli wystawisz je dość tanio, być może będą z głowy jeszcze przed Świętami.).
  11. Zastanowić się, jaką jedną rzecz możesz zmienić z jednorazowych na wielorazowe (przeczytaj o zero waste) – np. woreczki na zakupy, maszynka do golenia, kubek na napoje pite poza domem… a potem trzymaj się tego przynajmniej do końca roku.
  12. Przygotować lodówkę, szafki i zamrażarkę na Święta – Zaplanuj dania na parę dni, żeby wyzerować zalegające produkty. Zrób trochę miejsca i tu i tam, zjedz tajemnicze rzeczy, które kryją się w głębinach zamrażarki. Na dojedzenie mogą czekać też inne rzeczy – suplementy, herbaty itp.
  13. Zatynkować otwory po gwoździach/śrubach/inne ubytki + po wyschnięciu zamalować.
  14. Znaleźć instrukcję pralki/zmywarki/lodówki i dowiedzieć się w końcu, jakie ustawienia są najlepsze do czego.
  15. Zebrać niepotrzebną elektronikę w jedno miejsce (aka „do czego jest ten kabel?!”) i jeśli faktycznie będzie nieużywana – oddać/wyrzucić/sprzedać ją w styczniu).
  16. Wyrzucić przeterminowane leki/kosmetyki.
  17. Wyrzucić zużyte baterie (do odpowiedniego kosza – są np. przy niektórych supermarketach).
  18. uporządkować albumy foto
  19. Zrobić przegląd sentymentalnych pamiątek.
  20. Zrobić porządek w dokumentach (rachunki, umowy, faktury, paragony), zapłacić zaległe opłaty.
  21. Zebrać nieużywane waluty (których raczej nie użyjesz w następnych latach) i wymienić w kantorze
  22. Przejrzeć artykuły biurowe – sprawdzić, czy długopisy piszą, zatemperować ołówki…
  23. Przejrzeć gazety/ulotki.
  24. Dokończyć inne drobne rzeczy dla domu (rozpoczęte naprawy, zdjęcia czekające na włożenie do albumu, niezawieszone półki itp).DROBNE PORZĄDKI
  25. Porządek w skarpetach – wybrać pary, wyrzucić pojedyncze (lub wykorzystać jako szmatki).
  26. Przeorganizować zawartość szafek w kuchni – optymalnie ustawić talerze, wymyślić lepszy sposób przechowywania składników itp.
  27. Przeorganizować ubrania.
  28. Przeorganizować książki.
  29. Umyć kubki z osadu (solą!).
  30. Odkurzyć i wypolerować podłogę.
  31. Wyczyścić dywany/wykładziny.
  32. Doczyścić kuchenkę/piekarnik/mikrofalówkę/toster/czajnik/ekspres do kawy/filtr do wody.
  33. Oczyścić z kurzu elementy, które wiszą na ścianach i kafelki.
  34. Oczyścić z kurzu donice i liście roślin.
  35. Wyczyścić okulary.
  36. Naolejować blaty drewniane/deski.
  37. Wyczyścić klamki i uchwyty.
  38. Wyczyścić lustra.
  39. Wyczyścić elektronikę z zewnątrz – ekran komputera, telewizora, telefon itp.
  40. Przejrzeć zawartość plecaka/torebki/kosmetyczki/portfela.ŚWIAT DIGITALOWY/ONLINE
  41. Skomponować świąteczną playlistę, która składa się tylko z piosenek/kolęd, które lubisz -dzięki temu potem nie trzeba już przełączać kolęd na starych płytach czy słuchać radia, w którym nie ma taryfy ulgowej i nawet przez Święta są irytujące reklamy leków na hemoroidy.
  42. Sprawdzić, gdzie jesteś online – zamknij niepotrzebne konta bankowe itp.
  43. Ogarnąć poczty – wypisz się z niepotrzebnych newsletterów (polecam unroll.me do gmaila), usuń niepotrzebne wiadomości, odpowiedz na te czekające na odpowiedź – możesz zastosować zasady inbox zero.
  44. Ogarnąć powiadomienia w telefonie i usunąć niepotrzebne aplikacje.
  45. Ogarnąć powiadomienia na tablecie i usunąć niepotrzebne aplikacje.
  46. Uporządkować pulpit, foldery, dyski z pamięcią, karty pamięci.
  47. Usunąć niepotrzebne programy w komputerze.
  48. Ustalić, jakimi informacjami chcesz się dzielić online i oczyścić/odświeżyć swoje profile w sieci (LinkedIn, Facebook itp).HOBBY/DIY/PRACA
  49. Zrobić  ciasto na piernik (ten prawdziwy) – na początku adwentu!
  50. Rozplanować pracę/projekty do domknięcia tak, żeby przed Świętami mieć już spokój. Może chcesz pracować mniej przez grudzień, jak ja? Albo wziąć sobie wolne parę dni wcześniej? No to hyc, może na początku trzeba będzie podwoić obroty, ale chyba warto.
  51. Zrobić ozdoby świąteczne (np. z szyszek, łańcuch z papieru, stroik itp).
  52. Skończyć projekty DIY (dzierganie, malowanie, szycie), które zalegają już od paru miesięcy – jeśli faktycznie potrzeba na to nie więcej niż kilku godzin.
  53. Uporządkować zasoby artystyczne (tekstylia, papiery, kredki itp).
  54. Doczytać książki, które czekają na to od paru miesięcy.
  55. Przyrządzić półprodukty na świąteczne dania kilka wcześniej (np. farsz do uszek czy  pierogów) i zamrozić.DLA SIEBIE
  56. Pójść (albo przynajmniej umówić się) na badania, które miały być zrobione już dawno temu.
  57. Zapisać się do fryzjera/manicurzysty/masażysty/na inny zabieg (przez samym Sylwestrem może być trudno, więc być może początek grudnia to ostatnia szansa, jeśli potrzebujesz takich zabiegów).
  58. Zrobić maseczkę/peeling na który normalnie nie masz czasu.
  59. Zrobić wyjątkowo długie i leniwe poranne rozciąganie (zwłaszcza jeśli na co dzień w ogóle go nie robisz).
  60. Zrobić plany na kolejny rok (na to zarezerwowałabym więcej niż jeden dzień).

Mój kalendarz adwentowy sklecam sobie właśnie z wybranych punkcików i wpisując je na listę czuję olbrzymią ulgę, że w końcu oddam np. aparat do czyszczenia (do tej pory miałam wrażenie, że jest mi stale potrzebny, co oczywiście nie jest prawdą). Prawdę mówiąc, po spisaniu tej listy stwierdziłam, że nie ma co czekać na grudzień i zaczęłam działać już w listopadzie :)

Jeśli lubicie papierowe listy, dzięki którym na jednej stronie ogarniacie cały miesiąc – możecie pobrać ten adwentowy kalendarz do druku:

A może by dorzucić do tego jakiś post?

Dla mnie kalendarz adwentowy DIY to nie wszystko – dorzucam do tego jeszcze post. Jeśli da się być fanką postów, to ja totalnie nią jestem! One pomagają złapać dystans do rzeczy. Zwłaszcza tych, których na co dzień nadużywamy. Uważam, że to bardzo zdrowe raz na jakiś czas i nie mówię tu tylko o postach spożywczych!

Taki post może być pomocny przy zmianie nawyków, więc jeśli cierpisz na nadmiar czegoś w życiu, może warto spróbować rozstać się z tym na trzy tygodnie i sprawdzić, jak jest bez tego?

Pomysły na posty:

  • Nie jeść słodyczy (albo lżejsza wersja – ze słodnich rzeczy jeść tylko owoce)/fast foodów/pieczywa/nie pić alkoholu… – ośmielę się stwierdzić, że wszyscy jemy teraz zbyt wiele. Znalazłam gdzieś przysłowie, które ponoć pochodzi ze starożytności. W luźnym tłumaczeniu z angielskiego brzmiało: jedna czwarta tego co jesz, żywi Ciebie – reszta żywi Twojego lekarza. Może gdy będziemy sobie mniej obciążać brzuszki ogromnymi ilościami jedzenia, faktycznie będziemy zdrowsi?
  • Nie robić makijażu (lub ograniczyć go do konkretnych paru kosmetyków) – dla osób, które czują, że na co dzień robią go zbyt dużo.
  • Spędzać tylko 0,5h dziennie w sieci (albo inne wersje: 15 minut, 2 godziny, nie włączać internetu przed śniadaniem…) – dla osób, którym czas ucieka w sieci, a potem czują wyrzuty że nie zrobiły rzeczy naprawdę ważnych.
  • Zablokować tablicę na Facebooku (link) – to samo co punkt wyżej.
  • Nie oglądać seriali/filmów/telewizji – dla osób, które wciągają się trochę za bardzo. Może przy okazji znajdą inny, ciekawy sposób spędzania wieczorów?
  • Nie wchodzić do galerii handlowych/nie korzystać z jakiegoś konkretnego portalu sprzedażowego, do którego ma się słabość – jeśli chodzi o prezenty, podsyłam listę takich sprawdzonych, które faktycznie wpływają na życie. Być może ułatwi Wam znajdowanie prezentów i ograniczy czas spędzony na buszowaniu w galeriach/online do minimum.

Sama w tym roku planuję ograniczyć słodycze, bo przy natłoku prac z ostatniego pół roku przestałam się kontrolować. Wstyd, czas to zmienić!

 


 

Mam nadzieję, że ta lista Wam się przyda! Dodacie do niej coś jeszcze? Może jest jakaś rzecz, którą zawsze robicie przed Świętami? Chętnie poszerzę listę, żeby mogła dobrze służyć nam przez przez lata, więc koniecznie dajcie znać!

A jeśli zechcecie tworzyć własne listy, to możecie dzielić się postępami na Instagramie oznaczając #SpokojnyGrudzien i @joulenka. Moje ulubione zdjecia/podpisy chętnie opublikuję na Instagram Stories :)

 


Z ogłoszeń innych – w grudniu na parę dni otworzę przedsprzedaż kursu „Solidne podstawy szycia na maszynie”, edycji wiosennej (marzec, kwiecień). Po jesiennej edycji wiem już, że kurs faktycznie UCZY – jedna z kursantek napisała nawet, że powinien być dodawany do zakupu każdej maszyny do szycia jako pomoc, bez której ani rusz:) Cena tej edycji kursu to 277 zł za kurs z voucherami świątecznymi w wersji elektronicznej do druku i 447 zł za kurs z wysłanymi, zapakowanymi na prezent akcesoriami do szycia. (Liczyłam ostatnio, że kurs stacjonarny z taką wiedzą trwałby około 10 dni i kosztował ponad 1000 złotych.) Zapisanie siebie (kogoś?:)) będzie możliwe przez dosłownie pięć dni i będę jeszcze dawać znać o szczegółach. W razie czego, jeśli zapiszecie się na listę chętnych, na pewno dostaniecie informację na maila :)

Dodacie do tego coś jeszcze? Chętnie poszerzę tę listę, żeby mogła dobrze służyć przez przez lata!Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz